Zuzia w Fundacji 2017 - 2020

Kosma

Pan Grzywka

Negri

Groszek

Izzi

Tadzio w fundacji 16.08.2019 - 21.11.2020 🙁

Buźka

Miś

Bruno

Benji

Cofi

Pola w fundacji 21.10.2017 - czerwiec 2020

Biguś

Blanka

Gutek

Rubin

Alfik i Shelly

Tekla w fundacji 16.12.2020 - 30.03.2021

Cuduś w fundacji 27.06.2020 - 25.05.2021

Zdzisio

Stefanek w fundaji 20.06.2019 - 2021

Mufinek w fundacji 2017 - 15.06.2021 🙁

Ptyś

Fibi w fundacji 30.10.2018 - 15.08.2021 🙁 🙁

Pucuś w fundacji 15.09.2019 - 2021

Słoneczko w fundacji 13.01.2021 - 26.08.21r. 🙁

Afiya

Odessa

Mija

Ksenia w fundacji 09.04.2021 - 28.10.2021 🙁

Filuś w fundacji 11.12.2020r. - 18.12.2021 🙁

Staś w fundacji 03.02.2019 - 05.01.2022r. 🙁

Gapcio w fundacji XII.2021 - I.2022

Renia w fundacji 28.10.2021 - 27.02.2022 🙁

Myszka w fundacji II - III.2022 🙁

Padi w Fundacji od 10.09.2017 do 31.03.2022

Balbinka w Fundacji VII.2020 - 09.05.2022r.

Figa w Fundacji lipiec 2020 - 30.05.2022r.

Franio w Fundacji od XII.2020 do 12.06.2022

Nolanek w Fundacji VIII.2020 - 20.06.2022r.

Feluś w Fundacji sierpień 2020 - 11.10.2022r. 🙁

Czaruś w Fundacji od 30.11.2021r do 04.11.2022r.

Czarek vel Czaruś, wcześniej Junior,  przyjechał z Inspektoratu OTOZ Animals w Pucku 30.11.2021r. i od razu poczuł się jak w domu.Opis z Inspektoratu: "Junior to 16 letni pies po przejściach. Zanim do nas trafił doświadczył samotności zimna i topienia w zatoce. Wola życia w nim tak wielka, że mimo zmęczonego ciała chciał żyć i wolał na ratunek wyjąc jak foka. Junior nie szczeka Trochę nie dowidzi i chyba nieco przygłuchawy. Nie ma w sobie agresji. Akceptuje inne psy." U nas był miłym, łagodnym psem, który nie sprawiał żadnych problemów. Do zobaczenia Czaruś.

Maja w fundacji 19.08.2022 - 07.11.2022r. 🙁

Maja, przybyła do nas 19.08.2022, zwrot z adopcji prosto do schroniska, z którego pół roku wcześniej wyszła. Lat 15. Spokojna,łagodna, cudna.

Punia 🙁 w fundacji sierpień 2018 - 13.11.2022r.

Punia maleńka drobna sunia w typie pinczerka, odebrana od psychopaty, który o mały włos jej nie zagłodził,delikatna i pomimo braku ząbków potrafiąca się bronić, miała ok 15 lat.. Kochana. 🙁 Do zobaczenia Maleńka.

Preziu (Prezes Klusio) w Fundacji od 11.2018r do 01.12.2022r. 🙁

Prezio vel Prezes Klusio...przyjechał do nas z nadwagą, chorą wątrobą i tarczycą, potem była operacja guzka i duże problemy ze stawami. Miał charakter i potrafił ugryźć a miał czym. Potrafił też kochać, bo łobuzy kochają najbardziej.... Do zobaczenia Preziu.
Krecink :(

Krecik w Fundacji 09.11.2022r. - 16.12.2022r. 🙁

09.11.2022r. zadzwonił mój telefon. To dzwoniła pani ze schroniska w Zawierciu z zapytaniem - prośbą o pomoc dla jednego z ich podopiecznych, Krecika. Piechu miał chyba ze sto lat  wyglądał tragicznie, ważył 3 kg,  to szkielet pokryty skórą, wyniszczony, zagłodzony. Zmarł jego opiekun. Rodzina zmarłego zamknęła dom zostawiając tam psa. To cud, że dziadzio żył,  że nie zmarł tam z głodu... Komuś się w końcu przypomniało, że w domu został pies. Rodzina jednak zająć się nim nie chciała.

Zosia w Fundacji 12.07.2022r. - 31.01.2023r. 🙁

Perełka i Pipi, dwie maleńkie pięciokilogramowe ponad 10 letnie suczki trafiły do schroniska po śmierci opiekuna. Nie radziły sobie zupełnie z nową sytuacją. Z kanapy do schroniskowej budy. Boją się wszystkiego, przeraża je hałas, nowi ludzie, warunki.schroniska.12.07.2022r. przyjechały do nas ze schroniska Psie Pole. Pipi dostała nowe imię Zosia - obie suczki przyjechały tuż po kastracji. Zosia wymagała czasu, była nieufna i potrafiła pokazać ząbki.

Kosmuś w fundacji 20.08.2021-03.02.2023r. 🙁

Kosmuś przyjechał do fundacji  ze schroniska w Jędrzejowie, w którym znalazł się po śmierci ukochanej Pani. U nas dostał nowe imię, Kosmuś, bo w schronisku miał tylko numerek. Miał chore serduszko i anemie, był bardzo cichym i spokojnym pieskiem 🙁

Perełka nr 2 w Fundacji 30.11.2022 02.03.2023 🙁

Babulka przyjechała w nocy z 29 na 30.11.2022r. To była szybka akcja, dzięki @Kostek Golba za ogarnięcie tematu, kilka godzin i sunia u mnie, nie było czasu, bo jej "opiekun " chciał ją uśpić. Starość to nie jest powód do eutanazji. To powód do opieki! Sunia była malutka, miała na imię Perełka.  Miała lat 15 a może i więcej.

Gucio w Fundacji od kwietnia 2019 do 15.03.2023 roku 🙁

Przyjechał do nas na początku kwietnia 2019 - mały, przerażony piesek, bał się wszystkiego, ludzi, dotyku, hałasu, innych psiaków, na początku nie wychodził z klatki kennelowej, siedział w niej wciśnięty w kąt, skulony, trzęsący się ze strachu, nie miał imienia - nazwałam go Gucio. od chwili przyjazdu do fundacji zrobił ogromne postępy. Był mega wesołym małym piesełkiem, biegał, skakał, mordka cały czas uśmiechnięta, chorował na niedoczynność tarczycy, miał  ,problemy ze skórą,  chore serduszko.

Gifcik w fundacji luty 2020-23.03.2023r. 🙁

Gifcik trafił do fundacji ze schroniska Ciapkowo w Gdyni. Niewidomy, cudowny, łagodny, pieszczoch jakich mało, odważny, bo choć nic nie widział potrafił przejść cały wybieg byleby tylko być z człowiekiem. Najlepszy z najlepszych. 🙁

Kostuś w fundacji 30.12. 2021 - 31.03.2023r. 🙁

Wyrzucony na pole w kocyku w mroźny, grudniowy czas, było wtedy -12 stopni Celsjusza.. Gdyby nie znalazł go Pan Kostek i go nie zabrał do samochodu, zamarzłby tam na pewno. Dostał imię po Panu, który go uratował. W fundacji wrócił do zdrowia i przeżył  rok i 3 miesiące, otoczony opieka i miłością. Bardzo łagodny i ufny.

Kubuś nr 2

Kubuś nr 2 w fundacji 28.12.2022 - 07.04.2023r. 🙁

Kubuś. miał 17 lat i bardzo chore serduszko i tarczycę. Przyjechał z Pilskiego Schroniska dla Zwierząt Miluszków, które bardzo dokładnie poinformowało nas o stanie zdrowia Kubusia. Był cichym psiakiem, któremu był potrzebny spokój i ciepło.

Gusia w fundacji początek X.2021 - 17.04.2023

Gusia przyjechała do nas ze Schroniska Ciapkowo w Gdyni, była zaniedbana i chuda, miała problemy z serduszkiem i kręgosłupem. Cichutka psinka.:(

Miś w fundacji od 11.2018 - 21.05.2023 🙁 🙁

Misio miał 20 lat.Trafił pod nasze skrzydła po 7 latach od adopcji, został ponownie przyprowadzony do schroniska - nie popisał się niestety jego opiekun. Misio,  pies idealny - delikatny, spokojny, grzeczny, zachowywał czystość w domu, nie niszczył, zgodny z innymi psiakami i suczkami. Lubił się bawić kamyczkiem, tak widocznie został nauczony. Latem 2020 Misio przeszedł udar mózgu, przeżył kolejne lata i wrócił do dawnej formy. Miś był cudownym, delikatnym, łagodnym i pogodnym psiakiem, który lubił drapki po pupie. Do zobaczenia kochany. 🙁

Ivanek XII 2020 - 10.06.2023 🙁

Ivanek przyjechał do Fundacji w grudniu 2020 roku, bieda z nędzą, chudy z podkulonym ogonkiem, niedowidzący. W kwietniu 2021r. przeszedł operację usunięcia jąder, jedno z nich było w brzuchu Ivana, był wnętrem. Cichy i spokojny psiak.

Omarek w fundacji 19.12.2022 - 21.07.2023

Miał lat 100, dostał na imię Omar. Stado Kosmusiów przyjęło go bezproblemowo.Omar to pies domowy, kanapowy. Był łagodny i zgodny ze wszystkimi psiakami. Sam wskakiwał na kanapę , pieszczoch z niego był  niemożliwy.

Lesio w fundacji kilka miesięcy w 2023 do 03.08.2023r.

Lesio trafił do nas ze schroniska w Polsce, gdzie psiaki, choć maja cudownych wolontariuszy, niestety nie maja lekko. U nas końcówkę życia spędził Lesio zaopiekowany. Miał to, co psiakom najbardziej potrzebne: jedzonko, lekarza i własnego kochającego człowieka. Był dobrym pieskiem.

Kryształek w Fundacji 18.11.2021r. - 30.10.2023r. 🙁

 Krysztalek został odebrany przez schronisko Psie Pole pod Racławicami, był tak słaby, że nie był w stanie utrzymać się na łapkach. Trafił pod opiekę, został wstępnie ustabilizowany, ale szybko okazało się, dlaczego jego stan jest taki zły. Poza tym, że Kryształek miał ok 17 lat, piesio miał zmiany w sercu i wymagał leczenia. Od razu wprowadzono leki na serduszko. U nas leczenie było kontynuowane, Krysztalek musiał być psiakiem domowym, sygnalizował potrzebę wyjścia na dwór, umiał chodzić na smyczy, Był cichym pieskiem. W Fundacji  miał to, czego potrzebował najbardziej: opiekę, miłość i spokój

Łatuś w fundacji 05.09.2022 - 10.11.2023

Trafił do nas 05.09.2022r. Wiekowy piesełek, dziadeczek. Chudy, zaniedbany, brudny znaleziony w lesie w okolicach Bytowa. Zostałam poproszona o przygarnięcie dziadeczka. Noc spędził u Kostka Konstanty Golba, przywiozła go od Kostka zaprzyjaźniona z Kosmusiami Marta Buchla Schupke. Podobno zmarł jego pan. a jego syn go nie chcial. I podobno miał na imię Tobi, na które zupełnie nie reagował więc został Łatkiem.

Julcia w fundacji 21.06.2022 - 24.11.2023

21.06.2022r. przyjechała do nas kolejna podopieczna. Malutka, bardzo zaniedbana 15 letnia sunia, szkielet pokryty skórą, serce się krajało jak się na nią patrzyło. 3,5 kg zmarnowane ciałko. Jak pozostałe dziadeczki była rezydentką fundacji. Dziękuję OTOZ Animals - Inspektorat Puck za uratowanie jej życia, w miejscu gdzie przebywała jej życie było poważnie zagrożone.

Kajtuś 2019 - 09.12.2023r. 🙁

Został zwrócony do schroniska po niefortunnej adopcji z łatką psa agresywnego. Lubił wygody i dobre jedzonko. Nieufny do obcych, potrafił ugryźć. Ale jak zaufał i pokochał to na zabój. Kajtuś był niedotykalski, co nie oznaczało, że nie poszedł za kimś i nie wziął od niego smaczka.:) Do zobaczenia Kajto.

Żuczek w fundacji 20.03.2023 - 14.12.2023 🙁

Staruszek był  bardzo chory na serce. Miał na imię Żuczek. Był z Ukrainy, ze zburzonego Chersonia. Uratowała go z ulicy Larisa Makarenko. Dzwoniła do mnie z prośbą o przyjęcie dziadeczka do fundacji. Kiedy opowiadała o Żuczku, z takim zaangażowaniem postanowiłam jej pomóc i wziąć od niej Żuczka. Bardzo kochał głaski, był bardzo delikatnym pieskiem potrzebującym ludzkiej uwagi. Do zobaczenia słodki Żuczku 🙁

Reksio

Reksio w fundacji od 22.06.2021 do 02.01.2024 🙁

Reksio miał ok 16 lat, po śmierci kochającego właściciela trafił do schroniska pomiędzy Warszawą a Radomiem. Do Fundacji przyjechał  wraz ze Stefciem. W schronisku był smutnym psiakiem, który nie chciał wychodzić z budy. Reksio był  głuchy, co sprawiało, że trudno mu było szybko się zaakceptować do zmian. Na wybiegu lubił mieć wszystko i  wszystkich na oku.

Perełka : ( : ( w fundacji 10.2017 do 19.01.2024r. 🙁 🙁

W październiku 2017 roku przyprowadziła Perełkę do schroniska żona jej zmarłego opiekuna, twierdząc że nie może się nią dłużej opiekować. Perełka miała guzy listwy mlecznej, bo nie została wysterylizowana na czas. W fundacji przeszła kilka operacji usuwania guzów, które okazywały się być niegroźnym rakiem, niestety nawet ten niby niegroźny rak dał przerzuty do wątroby i śledziony. Perełka miała też chore serduszko, chorą tarczyce  i ucisk na kręgosłupie, który powodował trudności z podnoszeniem się i chodzeniem w ostatnich 2 latach jej życia. Była słodka, uwielbiała przytulanie, wspinała się na kolana, nastawiała do głaskania, ale to była  dziewczyna z charakterkiem, potrafiła i ząbki pokazać.

Do zobaczenia moja najpiękniejsza. 🙁

Tymuś w fundacji 22.03.2022r. - 22.01.2024 🙁

Tymuś trafił do fundacji 22.03.2022r. był uroczym pieskiem, który kochał głaski, dawał się brać  na ręce, ale nie lubił weterynarzy. Był spokojny i grzeczny. Odszedł we śnie wtulony w swoje cieplutkie posłanie...:(

Reksio

Maja w fundacji 07.06.2022r. - 02.03.2024r. 🙁

Maja trafiła do fundacji 07.06.2022r. Miała lat 17. Jej opiekun ciężko zachorował. Był po udarze, leżał.Syn starszego pana zadzwonił do mnie.Nie mógł się psem swojego Taty zaopiekować. Chciał ją uśpić, ale wet odmówił na szczęście eutanazji. Syn opiekuna Mai podpisał umowę zrzeczenie psa. Maja była słodką, grzeczną sunią. Na nic nie chorowała, miała 19 lat gdy odeszła.

Femcio w fundacji 06.05.2021r. do 17.03.2024r.

Femcio przybył do nas ze schroniska Ciapkowo, w schronisku przeszedł udar i po wyleczeniu trafił do fundacji . W schronisku dano mu na imię po prostu Dziadek, ale u nas same dziadki i babcie 😉 więc dostał nowe  imię Femcio. Był niewidomy, przeszedł udar, miał chorą wątrobę i niedoczynność tarczycy, wymagał codziennego podawania leków,  miał też problemy z poruszaniem się jego łapki były krótkie i zniekształcone, co utrudniało mu chodzenie, ale dał się poznać jako zgodny do innych psów, spokojny psiak.

Sonia w fundacji 30.10.2018r. - 23.03.2024 🙁 🙁 🙁

Sonia trafiła do naszej fundacji z kiepskiego schroniska, schroniska, gdzie psy są  zagryzane... usypiane ... trafiła do naszej fundacji razem ze swoją mamą Fibi, nie miałam sumienia rozdzielać dwóch tak zżytych ze sobą psiaków. Sonia miała chore serduszko, w fundacji przeszła sterylizację, porządki z ząbkami, na rtg wyszedł też guz w płucu.  Jedna z najradośniejszych, cudownych, proludzkich suczek na świecie. Każdemu poprawiała humor swoim radosnym pyszczkiem, wdrapywała się na kolana, z nikim się nie kłóciła, uwielbiała zabawy ze swoją mamusią Fibi i potrafiła obudzić ducha wesołości nawet  w naszym super poważnym Reksiu. Będzie tu smutno bez ciebie Soniu. 🙁

Reksio

Lolek w fundacji 03.04.2024r 🙁

Lolek został zabrany ze schroniska do domu tymczasowego, a 03.04.2024r. przyjechał do nas i został kosmusiem. Od razu zabrałam go do lecznicy, chciałam zrobić mu badania krwi, miał go obejrzeć lekarz i ocenić jego stan zdrowia. Widziałam, że jego stan jest zły,. ale czegoś takiego się nie spodziewałam. 🙁 Na miejscu w lecznicy wykonano USG brzucha. Okazało się ,że jest zaawansowana i rozsiana choroba nowotworowa,która musiała trwać od dawna, duży guz wątroby, uciskający na śledzionę, nerki, wchodzący do klatki piersiowej i uciskający na płuca,  płyn w jamie brzusznej, pies cierpiał, musiało go to bardzo boleć, był wyniszczony,bardzo chudy, z niskim ciśnieniem, najprawdopodobniej nie przeżyłby nocy.. 🙁 Wspólnie z lekarzem podjęliśmy decyzję, która była trudna, ale konieczna. Byłoby niehumanitarne pozwalać na dalsze cierpienie psa. Tam gdzie jest najmniejsza szansa na poprawę stanu zdrowia stajemy na głowie i działamy. Tutaj ,w przypadku Lolka takiej szansy nie było...Żegnaj Loluś. Byłeś kosmusiem krótko, ale ważne że odszedłeś godnie, w spokoju, cieple, przy mnie .....nie gdzieś pod płotem, czy samotnie w budzie...

Dali w fundacji 15.07.2023 - 06.05.2024 🙁 🙁

To było delikatne, subtelne zwierzątko. Była niezwykle łagodna, spokojna, trochę nieśmiała. To piesek rasowy Lhasa apso, Miała 15 lat, słabo widziała i słyszała. Miała  zmiany nowotworowe  w pyszczku. Nie domykała pyszczka.Dali lubiła kontakt z człowiekiem. Dobrze czuła się na kolanach, blisko. Nie było jej obce łóżko. Takie małe cudo nam się przytrafiło.  Biegaj szczęśliwa i wolna od bólu za tęczowym mostem malutka.  🙁